poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Marynarka czy koszula?

Trend na długie, luźne marynarki bardzo przypadł mi do gustu, co można było zaobserwować we wcześniejszych wpisach. Nawet bardziej je lubię niż małe żakieciki, dlatego cieszę się, że przetrwały następny sezon.
Tym razem wersja bardzo letnia, cienka, właściwie oglądając te zdjęcia zauważyłam, że bardziej przypomina ona obszerną, męską koszulę niż marynarkę, nie zmienia to faktu, że nadal mi się podoba i dobrze się w niej czuję. Przy okazji pokazuję łup wyprzedażowy w postaci nowych butów-jestem z nich niesamowicie zadowolona, ponieważ są wykonane ze skóry i bardzo wygodne, w sam raz na dni, kiedy trzeba pokonywać pieszo duże odległości.

I like long jacket very much and I'm very happy that they are still fasionable. This jacket is very flimsy, remains man's shirt - just perfect for summer. I want to show you my new shoes- I bought them during summer sales and I like them very much, because they are very comfortable and made from leather.
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
marynarka, koszulka, spodnie, torebka/jacket, t-shirt, trousers, bag-sh
buty/shoes -CCC sale
kolczyki/earrings- DIY
bransoletka/bracelet- prezent/gift

piątek, 14 sierpnia 2009

Wszyscy mają balkon- mam i ja:)

Podobno o byciu szafiarką przesądzają zdjęcia robione na balkonie, tak przynajmniej twierdzą niektórzy bywalcy modowych forów. I chyba jestem szafiarką niepełną, bo w swoim mieszkaniu takowego nie posiadam. Pomijajac prozaiczne aspekty, typu suszenie prania:) do zdjęć muszę wychodzić na zewnątrz lub zadowalać się ścianą, więc gdy w wakacje mieszkałam w pokoju z balkonem nie omieszkałam zrobić tam zdjęć:)
Fryzura to efekt nie używania suszarki i prostownicy przez dwa tygodnie oraz wilgoci w powietrzu=włosy wywijają się jak chcą:)
Some people say that every fashion blogger are making their photos on balcony. I have no balcony in my flat, so I made special "fashion-blogger-picture" in hotel during my holiday :)
.

image
.
image
.
Gratisowo- zdjęcie pod bankomatem i mina z cyklu "no, chodźmy już!" ;)

image

sukienka/dress- sh

naszyjnik/necklace- india shop

buty/shoes- Deichmann

niedziela, 9 sierpnia 2009

Co kryje zielony worek?

Zielony worek- to moja sukienka,o fasonie, który bardzo lubię. A co może kryć? A więc, zdaniem celników(dokładniej pań-celniczek), chyba dużo…Miałam ją na sobie na lotnisku i gdy podczas kontroli zapiszczała bramka (nawiasem mówiąc, pojęcia nie mam dlaczego, może przez aparat ortodontyczny :) zostałam bardzo dokładnie przeszukana na oczach całej kolejki pasażerów, łącznie z zadarciem sukienki do góry, całe szczęście,że założyłam wtedy legginsy;))
.
What is in green sac? The green sac – that’s my dress. Customs officers at airport thought that I could hide a lot of things behind the dress, so they searched me very carefully including checking under my dress (fortunately I wore leggings;))
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Sukienka/dress- Bershka sale
Kurtka, torebka/ jacket, bag- sh
Buty/ shoes- stadion/local market
Kolczyki/ earrings- India shop
Bransoletka/ bracelet- mojej roboty/made by me

wtorek, 4 sierpnia 2009

Przypinkowo

Wprawdzie akcja przypinkowa, propagująca pomoc dla zwierząt przeszła przez polskie blogi już jakiś czas temu, ale przypinki dotarły do mnie niedawno, więc moja stylizacja z nimi pojawia się dopiero dziś.
.
Wszystkie ciuchy, które mam na sobie są z sh. Takich spodni szukałam odkąd zobaczyłam te. Znalazłam podobne, należało je tylko podziurawić:)To moje pierwsze "wentylowane" spodnie, więc, w tym dziurawieniu nie byłam za bardzo odważna, ale wszystko przede mną :)Sweterek jest tak ażurowy i cienki, że z powodzeniem nosiłam go w upalnym dniu i nie umarłam z gorąca. Sandały już występowały we wcześniejszych wpisach a torebkę także kiedyś pokazywałam, ale ostatnio się z nią nie rozstaję, jest jedną z moich ulubionych.
.
All clothes and bag in this post come from second hand shop. I have looking for this trousers since I had seen that picture .The pants, what I found was almost perfect, I had to only destroy them a little. The sweater is very flimsy and despite the heat I wasn’t hot . The bag on my shoulder is one of my favourite.
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
.
ubranie, pasek, torebka/All clothes from sh
buty/shoes- Deichmann
przypinki/ pins- cegiełki pomocy zwierzakom
okulary/sunglasses- C&A

niedziela, 2 sierpnia 2009

Eko-szafiarki, czyli precz z foliówkami

Foliówki są wszędzie, atakują z każdej strony i wciąż niewiele jest sklepów, w których torby zakupowe są odpłatne (Lidl, Ikea) lub takie, gdzie pytani jesteśmy o zgodę na pakowanie do foliówki (np. Rossman). W większości kasjerzy i sprzedawcy wciskają nam te plastikowe torebeczki, czy tego chcemy, czy nie. Odniosłam jednak wrażenie, że i ile sklepy spożywcze, warzywnicze już do przychodzenia z własna torbą przywykły, to odzieżowe, obuwnicze to wciąż „terra incognita” i prośba o nie pakowanie ciucha do plastiku wywołuje przeważnie duże zdziwienie.
Pora to zmienić, dlatego, dzięki pomysłowi Robaczka, przedstawiamy dziś nasze „szmaciaki” na codzienne i niecodzienne zakupy. Torba eko nie musi być bezkształtnym worem na przysłowiowe ziemniaki. Można ją nieco urozmaicić, żeby nie była nudna i pasowała do stroju ;). Moje torby są dość leciwe, nowa jest jedynie pamiątka z tegorocznych wakacji, pozostałe to weteranki, dlatego postanowiłam je nieco ozdobić, aby ładnie się przed Wami zaprezentowały :) Ta, którą trzymam miała w miejscu koronki jakiś ekstremalnie sprany napis-zamalowałam go czarną farbą do tkanin i przyszyłam koronkę czarną i beżową, kokardka jest odpinana.
.
Image and video hosting by TinyPic
.
Image and video hosting by TinyPic
...
Torba w jej naturalnym środowisku;)
Image and video hosting by TinyPic
.
Farbami do tkanin pomalowałam też drugą (w kwiatki)-to mój debiut w tej dziedzinie, więc proszę o wyrozumiałość (miałam jej nawet wcale nie pokazywać, ale tak płakała w kącie, że zgodziłam się też ją wziąć;)
.
Image and video hosting by TinyPic

Na naprawdę duże ciężary zabieram taką, która wytrzymuje bez problemu 4 dwulitrowe butle coli a na duże gabaryty wielką, niebieską ikeowską.
.
Wszystkie szafiarki i ich eko- torby można obejrzeć tutaj.

Today polish fashion bloggers are showing their eco-bags. We want to prove, that eco-bags can be stylish, so I pimped my bag with paint and lace.
I hope, you like that you will always take your eco-bags with you:))
If you want to see all girls with eco-bags click here.
...
Wszyskie torby/ all bags –sh
Sukienka/dress- Cropp
Kokardka/bow- DIY (z tej koronki, co na torbie)
Kolarki/cycle shorts- Gatta (obcięte)
Tenisówki/shoes- Deezee

poniedziałek, 27 lipca 2009

Turystyczna szafa

Ten post powstał w ramach wakacyjnej akcji szafiarskiej pt. „Turystyczna szafa”, w której pokazujemy najciekawsze ( subiektywnie:) zakątki naszych miast. A więc do rzeczy. Prawie dwa lata temu los rzucił mnie do Pruszkowa, o którym chciałabym Wam trochę opowiedzieć. Przede wszystkim, o tym, że Pruszków- to nie tylko mafia…czyli między innymi o stereotypach. Przyznam się szczerze, że gdy pierwszy raz tu przyjechałam nie byłam do tego miejsca pozytywnie nastawiona, mafijny PR zrobił swoje (a tak na marginesie spróbujcie wpisać w google Pruszków i zobaczcie, co wyskoczy jako pierwsze;)
Jednak to miasto zaskoczyło mnie swoim urokiem, spokojem i dużą ilością zieleni.
W Pruszkowie są aż trzy duże parki (nie licząc mniejszych terenów zielonych), co jest chyba niezłym wynikiem jak na 55cio tysięczne miasto.
Pierwszy z nich znajduje się w dzielnicy Tworki (i tu kolejny stereotyp, wielu osobom Tworki kojarzą się wyłącznie ze szpitalem psychiatrycznym). Rzeczywiście szpital leży na terenie parku, ale jeśli tylko wejdziecie za bramę oczaruje was jego urok tego miejsca ze starodrzewiem i licznymi pomnikami przyrody.

Image and video hosting by TinyPic

Znajdziecie tu również ciekawostki architektoniczne, np. kościół Przemienienia Pańskiego będący dawną cerkwią w stylu ormiańskim, w budynku dyrekcji szpitala pisana cyrylicą tablica, zawierająca podziękowania dla cara (trzeba zobaczyć samodzielnie, nie pozwolono mi sfotografować), a przed wejściem figura Matki Boskiej z 1897 r. i piękna latarnia.
Image and video hosting by TinyPic

Drugi, zlokalizowany w centrum miasta park Potulickich, jest ulubionym miejscem spacerów pruszkowian. Park został założony w II połowie XIX w.

Image and video hosting by TinyPic

Przy komponowaniu parku, jako główny motyw, wykorzystano kompleks 4 stawów, zbiorników wodnych oraz systemu łączących je kanałów, starorzecza ( dawne koryto rzeki Utraty ) oraz podmokłych szuwarów. Stanowią one naturalne siedlisko dla licznych gatunków ptaków wodnych. Mnie udało się sfotografować tyko kaczki, ale zapewniam, że cierpliwi zostaną nagrodzeni widokiem wielu ciekawych gatunków.
Image and video hosting by TinyPic

W południowo-zachodniej części parku znajduje się klasycystyczny pałac z XIX wieku, do roku 1945 własność rodziny Potulickich, obecnie USC i pałac ślubów,
Image and video hosting by TinyPic
natomiast w oficynie(dawna oranżeria i powozownia) Muzeum Starożytnego Hutnictwa.
Image and video hosting by TinyPic

Trzeci park, zwany Parkiem Mazowsze (dawny Park Hoserów) mieści się w dzielnicy Żbików i kryje niejedno urokliwe miejsce.
Image and video hosting by TinyPic
Został on zagospodarowany stosunkowo niedawno, uwagę zwracają drewniane pomosty i nowe latarnie
Image and video hosting by TinyPic
Będąc w Pruszkowie zachęcam do zahaczenia o znajdujące się na południowy zachód od miasta Otrębusy, gdzie znajduje się bardzo ciekawe Muzeum Motoryzacji – niezła gratka dla miłośników starych aut i nie tylko. Jako ciekawostkę dodam, że wiele z tych samochodów jest „na chodzie” i są często wypożyczane do ślubów.
Image and video hosting by TinyPic
Jeśli nieco zgłodnieliście po spacerach i zwiedzaniu polecam posilenie się w Erebuni - ormiańskim barze z kebabem (wegetarianie też z pewnością nie wyjdą głodni;)) Znajduje się on pod arkadami przy Wojska Polskiego. Kebab tam serwowany jest pyszny (mój mąż, koneser kebabów potwierdza;) i nie ustępuje w niczym tym jedzonym w Turcji.A jeżeli mielibyście ochotę na coś słodkiego polecam Cafe Motyl przy ul. Kraszewskiego.

Image and video hosting by TinyPic
Można tam zamówić smaczne desery i kawy w niskich cenach (np. duży puchar lodów, z bakaliami, sosem i posypką kosztuje 10zł) i siedząc w słoneczny dzień w kawiarnianym ogródku podziwiać strzeliste gotyckie wieże, znajdującego się nieopodal kościoła Św. Kazimierza, również wartego uwagi.
Image and video hosting by TinyPic
Jeśli nie macie samochodu, nie stanowi to żadnego problemu- Pruszków jest doskonale skomunikowany z Warszawą poprzez kolejki WKD i SKM, a dojazd do centrum stolicy to jedynie 20-25min.

Dziękuję tym, którzy wytrwali do końca tego długiego tekstu:))
Zwiedzanie to jedno z moich hobby i dlatego trochę się rozpisałam.
Zatem zapraszam do odwiedzenia Pruszkowa i mam nadzieję, że zmienicie zdanie na jego temat podobnie jak ja:)

Jeśli chcielibyście poznać bliżej inne miasta zapraszam tutaj.